Jest, no to chwali Pana Boga, bom po to przyjechaa. Co ona winna, moja rzecz, odbeczy, odpokutuje. Ale choby tam miao w wiecie mie, jakby si w czepku rodzio, to ja dziecka nie dam. Do siebie zabieram razem z ni, niech si dzieje, co chce, a zreszt i we wsi co miarkuj, prawdy nie zadusi. A pani, jeli dotd byo odmwione, to jeszcze moe by, czego ycz, bom ty matka dzieciom i to takim. 